Interesującą formułę zabawy andrzejkowej wymyślili organizatorzy pierwszych Andrzejek niepodległościowych. Na 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości udało im się połączyć tradycyjną zabawę andrzejkową z programem o ambitnym i patriotycznym charakterze. Pretekstem do tego wydarzenia była promocja głośnej już książki „Wiara i wierność. Wkład Żywiecczyzny w czyn niepodległościowy 1914-1918”.

Wydarzenie rozpoczęła scena z akcji przejęcia władzy z rąk Austriaków w Żywcu 1 listopada 1918 r. Zainscenizowali ją członkowie Oddziału Górali Żywieckich ZP, a w rolę komendantów placu wcielili się autorzy książki. Tę wymowną chwilę podkreśliły następujące po niej utwory „Marsz marsz Polonia” i „Warszawianka”. Były one wstępem do wspaniałego koncertu pieśni legionowych i patriotycznych w wykonaniu Tomasza Zdracha - bas, baryton i akompaniującej mu Lucyny Grońskiej-Dobosz – pianino. Był to efektowny popis umiejętności wokalnych śpiewaka i iście ułańskiej fantazji akompaniatorki. W ich wykonaniu znane, dawne pieśni rozbłysły na nowo i ukazały słuchaczom swą nieprzemijającą urodę i moc. Nic dziwnego, że koncertowi nie było końca i w kolejnych sekwencjach legionowy repertuar, przy wielkim zaangażowaniu publiczności, rozbrzmiewał długo w sali bankietowej Zajazdu „Beskidy” w Żywcu. Zachwyt wzbudziły zapomniane piosenki, jak kolęda żołnierska „Wśród nocnej ciszy pod Lwowem”, „Piosenka batalionu podhalańskiego” czy marsz strzelców żywieckich z I Brygady „Moskol na nos bije”. Efektownie zabrzmiał „Marsz strzelców podhalańskich” w 4- zwrotkowej, pełnej wersji, w wykonaniu Tomasza Zdracha, Władysława Motyki i kapeli góralskiej „Jontki”. W całość umiejętnie wpleciono promocję książki „Wiara i wierność”. Obecni na sali autorzy, Mirosław Miodoński i Władysław Motyka nie pozostawili gościom żadnych wątpliwości, że otrzymują do rąk dzieło znakomite, merytorycznie i edytorsko. Nie zatracono też andrzejkowej atmosfery. Na żywo zagrały kapela góralska „Jontki” p/k Janusza Kaczora z Żywca oraz kapela baciarska w składzie: Jan Pituła i Piotr Zeman - heligonki oraz Stanisław Kubica – wakat. Ten ostatni ujawnił przy okazji swe duże talenty wodzirejskie. Interesująco zabrzmiały też oryginalne, przedwojenne szlagiery Tadeusza Faliszewskiego. Najsłynniejszy pieśniarz II RP urodził się w Żywcu, był ułanem i legionistą, zmarł na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Dziś wraca ze swoimi nieprzemijającymi przebojami, jak choćby „Ach te Rumunki” czy serią wspaniałych tang, walców i fokstrotów. Całości dopełniało smakowite menu w stylu dawnych lat i urozmaicony bufet z deserami i napojami, przygotowane przez Restaurację Zajazdu „Beskidy”. Wszystkiego doglądał z wielką gościnnością gospodarz Zajazdu Andrzej Szarek. Jemu i wszystkim obecnym solenizantom Andrzejom odśpiewano chóralne „Sto lat” i wręczono promocyjne egzemplarze książki „Wiara i wierność”. Za tę staropolską gościnność i niepowtarzalną atmosferę Elżbiecie i Andrzejowi Szarkom, wszystkim gościom, artystom i uczestnikom dziękują organizatorzy: Anna Motyka - prezes Beskidzkiego Towarzystwa Oświatowego w Milówce oraz Tadeusz Fiedor i Stanisław Lizak - Oddział Górali Żywieckich Związku Podhalan.

Źródło: Beskidzkie Towarzystwo Oświatowe, Milówka RP 2018.

Autorzy zdjęć: Ewa Lelek, Piotr Górecki, Uczestnicy spotkania, Beskidzkie Towarzystwo Oświatowe, Milówka RP 2018.